Psy do adopcji - Schronisko w Krzesimowie

Schronisko w Krzesimowie - Świdnickie Stowarzyszenie Opieki nad Zwierzętami

Schronisko w Krzesimowie

Świdnickie Stowarzyszenie Opieki nad Zwierzętami

Nasze schronisko to nie tylko szare dachy nad głowami psów często skrzywdzonych, porzuconych czy chorych, to również codzienne działania mające na celu przede wszystkim stworzenie możliwie jak najlepszych warunków dla codziennego, godnego życia każdego naszego czworonożnego przyjaciela.

Naszą misją jest reagowanie na cierpienia i krzywdy, zapewnianie ciepłego, suchego miejsca, misek pełnych wartościowego jedzenia, opieka weterynaryjna i okazywanie miłości każdej, jednej istocie jaka trafia do Krzesimowa. Pracownicy schroniska starają się polepszyć komfort życia 282 psów jakie aktualnie przebywają u nas. Za cel bierzemy sobie również znajdywanie najlepszych domów, do których z radością powierzamy naszych przyjaciół. Oddając psa do adopcji pragniemy być pewni, iż trafił on do rodzin, z którymi dożyje swoich ostatnich dni a każda minuta jego życia będzie potraktowana z godnością, szacunkiem, odpowiedzialnością i miłością. 

Dziękujemy, że trafiłeś właśnie tutaj, do miejsca gdzie setki psów z utęsknieniem czekają na swojego najlepszego przyjaciela! 

Psy do adopcji

Bary (czarny)

Bary (czarny)

Około 9 letni większy pies. Do schroniska trafił w maju 2010 roku. Jest wykastrowany. Spokojny i łagodny, trochę lękliwym wobec ludzi. Szczególnie obcych. Nigdy nie wykazywał agresji ani wobec innych psów, ani ludzi. Pozwala wyciągnąć się z budy, wyczesać i przytulać. Widać że sprawia mu to przyjemność jednak sam nie ma odwagi podejść. Z odległości kilku kroków, sam zaczepia i wykazuje chęć do zabawy. Mieszka w kojcu z suczką Dziką i tworzą zgrany duet. Na wybiegu Bary jest aktywny. Na ogół bardzo pilnuje się Dzikiej. Bary najlepiej zaadoptowałby się w domu, w którym byłaby spokojna suczka-rezydentka. Na pewno będzie potrzebował trochę czasu, żeby zaufać nowym opiekunom.

Dobruś

Dobruś

DOBRUŚ – Ok. 7 letni mały pies. Jest trochę większy od jamnika. Trafił do schroniska w 2013 roku jako 6 miesięczny szczeniak. Pies z charakterem. Boi się obcych i ze strachu pokazuje zęby. Kiedy jest z koleżanką z boksu jest groźny jak wilk, ale kiedy nie ma jej w pobliżu to już nie jest taki twardy. Dla większości znanych sobie osób jest przemiłym psiakiem, pieszczochem, wystawia do głaskania pyszczek, wtula się w dłoń. Jednak zanim pozwoli na czułości trzeba będzie poświęcić mu trochę czasu i pracy aby go wychować. Ale czy to powód, żeby nie dać mu szansy

Bary i Dzika

„Tyle lat razem. Nierozłączni. Na wybiegu, w boksie. Moja miłość💞, a zarazem najlepszy przyjaciel. Nigdy nie byliśmy tak daleko od siebie jak tego dnia…
Wszystko było normalne, ale wyczuwałam u ludzi jakiś stres. Po jakimś czasie podjechał samochód🚙. Dobrze go znałam, ale nie sądziłam, że właśnie w tym momencie wszystko się zmieni. Wyszła z niego osoba dobrze mi znana i zabrała mojego kochanego Barego😟. Pomyślałam, że zaraz wróca, pojechali pewnie do weterynarza. Wrócilam do boksu i czekałam . Mijały kolejne godziny, a ja coraz bardziej za nim tęskniłam. Nadszedł następny dzień. Wyszłam na wybieg i szukałam go . Niestety, nie znalazłam . Kolejne dni mijały, a mi było coraz ciężej😞. Byłam zmęczona czekaniem na niego i płakaniem całymi nocami z nadzieją, że usłyszy i wróci😢. Kolejny dzień i kolejne wyjście bez niego na wybieg. Jakaś część mnie mówiła mi, żebym nie wracała do boksu. Posłuchałam jej. Nie chciałam wracać bez niego. Ludzie kręcili się dookoła mnie i wołali. A ja wolałam jego. Godziny mijały jak wieczność . Zimne i puste uczucie w głowie, że już go nie zobaczę. To było straszne. Stałam i patrzyłam na furtkę, myślałam, że jak zamknę oczy i za chwilę je otworzę, zobaczę go. Powoli traciłam nadzieję🥺.
Patrzyłam i nagle zobaczylam samochód, ten sam, który zabrał mi moje szczęście. Wysiadł z niego Bary . Podbiegłam do furtki, a on wszedł i ze szczęścia zaczęliśmy biegać razem po wybiegu☺️. Nadeszła pora powrotu do boksu. On wszedł, a ja nie chciałam, bo bałam się, że gdy wejdę, znowu go stracę. Lecz on mnie wolał. Weszłam do boksu i zmęczona oraz szczęśliwa położyłam się, a on wylizywał mi łzy z oczu. Wtedy zdałam sobie sprawę, że adoptując mnie bez niego zabierzesz jakas część mnie i skarzesz na katorgę. On jest częścią mnie i biorąc nas oboje gwarantujesz nam szczęście o którym marzy każdy.💚

To prawdziwa historia sprzed kilku dni. Musieliśmy przywieźć Barego z powrotem, bo baliśmy się o Dziką, ona po prostu oszalała. Bary też robił wszystko, aby wrócić do schroniska.

Wiemy, że to szaleństwo, ale może znajdzie się dom, który adoptuje ich oboje.🍀🍀🍀
Są bardzo różni – Bary spokojny, miły, trochę nieśmiały, ale lubiący człowieka, Dzika, zgodnie z imieniem, jest nieufna, ale nie jest agresywna.

Suczki do adopcji

Dzika

Dzika

Około 8 letnia suczka średniej wielkości. Do schroniska trafiła z 4 szczeniakami w kwietniu 2013 roku z Woli Piaseckiej. Jest wysterylizowana. Imię najlepiej ją charakteryzuje. Była typowym dzikim psem, nieufnym i bojaźliwym. Ze strachu potrafiła ugryźć. Od niedawna Dzika zaczęła się zmieniać, coraz częściej podchodzi do pracowników, obwąchuje, bierze z ręki smaczki, pozwala się dotknąć i pogłaskać. Nie ucieka już przed człowiekiem, kręci się obok pracowników, obserwuje z pewnego dystansu. Wobec innych psiaków jest raczej przyjazna. Barego, z którym dzieli kojec wyraźnie lubi a ponieważ on też jest bojaźliwy, próbuje go chronić. Na wybiegu Dzika jest bardzo aktywna i wszędobylska., przez kraty kojca obszczekuje inne psiaki i obcych. Na pewno potrzebuje trochę czasu i cierpliwości.

Pysia

Pysia

Pysia jest młodym psiakiem, który do człowieka podchodzi z dozą nieufności i potrzebuje chwilę, aby zdobyć zaufanie. Pysia ma za sobą trudną przeszłość. Pysia została znaleziona koło sklepu Kaufland w Świdniku. Pysia była przeganiana przez ludzi. Dokarmiała ją pani Renata. W naszym schronisku czeka na właściciela, który ją natychmiast pokocha.

Bela

Bela

Ok 7 letnia suczka średniej wielkości. Trafiła do schroniska z gminy Wysokie w 2011 roku jako 7 miesięczny szczeniak. Dogaduje się z innymi psami. Łagodna w stosunku do ludzi. Podchodzi, daje się pogłaskać po czym od razu ucieka. Została wysterylizowana.

psy starsze lub chore

Schronisko w Krzesimowie - jak możesz pomóc podopiecznym schroniska - adopcje psów, suczek, szczeniaków, psów starszych lub chorych

Jak możesz pomóc?

nie da się opisać psiej wdzięczności

Głównym sposobem pomocy o którą najbardziej prosimy to pomoc w adopcjach. Zachęcaj znajomych i rodzinę do adopcji psiaków. Informuj wszystkich o istnieniu naszego schroniska, o wspaniałych psach jakie czekają na własne domy.
Dzięki fundacji Młodzi Młodym nasze schronisko ma możliwość zbierania 1% podatku. Zachęcamy zatem do przekazania 1% dla Krzesimowskich psiaków - to nic nie kosztuje!
Rób zakupy online poprzez stronę fanimani.pl gdzie możesz wybrać nasze schronisko jako organizację, której zostanie przekazany procent wartości sprzedaży.

Wesprzyj finansowo naszych podopiecznych:
Świdnickie Stowarzyszenie Opieki nad Zwierzętami
32 1240 5497 1111 0000 5006 4065

Schronisko w Krzesimowie wspierają