Psy do adopcji - Schronisko w Krzesimowie

Pieski do adopcji

czekają na nowego przyjaciela, nowy dom, nowe i lepsze życie

Wezyr

Wezyr

Wiek: 10.2009 Płeć: Pies Wielkość: Duży W schronisku od: 10.2011 Pochodzenie: Cyców

Tajger

Tajger

Tajger to jeden z licznych przykładów psiaków, które w schronisku spędziły prawie całe dotychczasowe życie. Trafił tu jako siedmiomiesięczny szczeniak i nie zna innego życia. Potrzebuje doświadczonego opiekuna lub osoby, która nie boi się skorzystać z pomocy behawiorysty, jeśli sama nie podoła socjalizacji Tajgera. Tajger jest pięknie umaszczony i ma w sobie dużo chęci, by zaufać człowiekowi. Na jego widok merda ogonem, nie reaguje agresją, jednak ucieka od wyciągniętej w jego kierunku ręki i chowa się do budy… Tajger sprawdzi się w domu z innym, spokojnym psem, od którego będzie mógł uczyć się, jak funkcjonować w psio-ludzkim świecie. Tajger jest wykastrowany.

Bary

Bary

Bary – wymagający pies w typie owczarka. Bary ma ok. 9 lat. To śliczny pies w typie owczarka niemieckiego. Mieszkał w jednym boksie z Wtorkiem. Od kiedy pieski zamieszkały osobno, Bary stał się łagodniejszy i zaczyna cieszyć się na widok człowieka. Wcześniej bywało różnie, raz ominął człowieka, a innym razem zdarzało mu się zaatakować bez ostrzeżenia. Bary potrzebuje człowieka o bardzo dużej wiedzy i doświadczeniu w pracy z takimi psami, odważnego, z wielką pewnością siebie.

Bary (czarny)

Bary (czarny)

Około 9 letni większy pies. Do schroniska trafił w maju 2010 roku. Jest wykastrowany. Spokojny i łagodny, trochę lękliwym wobec ludzi. Szczególnie obcych. Nigdy nie wykazywał agresji ani wobec innych psów, ani ludzi. Pozwala wyciągnąć się z budy, wyczesać i przytulać. Widać że sprawia mu to przyjemność jednak sam nie ma odwagi podejść. Z odległości kilku kroków, sam zaczepia i wykazuje chęć do zabawy. Mieszka w kojcu z suczką Dziką i tworzą zgrany duet. Na wybiegu Bary jest aktywny. Na ogół bardzo pilnuje się Dzikiej. Bary najlepiej zaadoptowałby się w domu, w którym byłaby spokojna suczka-rezydentka. Na pewno będzie potrzebował trochę czasu, żeby zaufać nowym opiekunom.

Amor

Amor

Amor to nasz ok. 8-letni podopieczny w typie rottweilera. Amor już dość długo przebywa w schronisku, bardzo dobrze się tu odnajduje, czerpie radość z każdego spaceru razem ze swoją koleżanką – Misią. Pomimo swojego wieku jest bardzo radosny i energiczny. Jednak czy tak powinno wyglądać psie życie? Amor jest bardzo łagodny i przyjazny, bez problemu poddaje się zabiegom pielęgnacyjnym, nie sprawia problemów podczas szczepień. Podczas spacerów na początku szaleje na wybiegu z Misią, by po chwili udać się na obwąchiwanie terenu

Czaruś

Czaruś

Czaruś, to 9-letni, raczej mały pies. To dziwny przypadek. Kiedy jest w klatce, jest niezwykle agresywny. Szczeka i gryzie. Wypuszczony na wybieg, staje się dość spokojnym psem. Czasami mija człowieka jak powietrze, czasem można go zawołać i go pogłaskać, czasem pokazuje zęby, a czasem przychodzi sam i domaga się pieszczot.

Spryciarz

Spryciarz

Spryciarz, to psiak w wieku około 8 lat. Do schroniska trafił w wieku około 2 lat. Niestety pozostał nadal psiakiem nieufnym wobec ludzi, natomiast bez problemu dogaduje się z suczkami. Wobec ludzi – nawet pracowników schroniska – trzyma bezpieczny dystans, obcych wręcz unika. Nie wykazuje jednak agresji, tylko unika bezpośredniego kontaktu. Będzie wymagał bardzo dużo cierpliwości od nowego opiekuna.

Ale błagamy – nie skreślajcie go

 

Reksio

Reksio

To około 10-letni duży, silny pies. Spokojny, majestatyczny. Nie jest psem agresywnym w stosunku do ludzi. Obcych lekceważy, dla znanych sobie ludzi jest niezwykle przyjazny, a kiedy kogoś pkocha zachowuje się jak radośny szczeniak.. Potrzebuje domu, który będzie świadomy, że to duży pies, który zdaje sobie sprawę ze swojej siły, nie jest pluszową maskotką. Może zamieszkać ze spokojną suczką. Z samcami może mieć problem. Reksio jest wykastrowany.

Pedro

Pedro

Pedro to psiak pochodzący z Urszulina. Plątał się w okolicach zakonu. Pedro jest na razie zdystansowany, ale powoli przyzwyczaja się do nowej rzeczywistości. Jest ostrożny jeżeli chodzi o zaufanie w stosunku do człowieka, ale pomimo wszystko po paru minutach ciekawość bierze górę, przełamuje się i podchodzi. Pedro chętnie zaprzyjaźni się z nowym właścicielem i będzie jego wizytówką, bo jest bardzo urodziwym stworzeniem.

Dobruś

Dobruś

DOBRUŚ – Ok. 7 letni mały pies. Jest trochę większy od jamnika. Trafił do schroniska w 2013 roku jako 6 miesięczny szczeniak. Pies z charakterem. Boi się obcych i ze strachu pokazuje zęby. Kiedy jest z koleżanką z boksu jest groźny jak wilk, ale kiedy nie ma jej w pobliżu to już nie jest taki twardy. Dla większości znanych sobie osób jest przemiłym psiakiem, pieszczochem, wystawia do głaskania pyszczek, wtula się w dłoń. Jednak zanim pozwoli na czułości trzeba będzie poświęcić mu trochę czasu i pracy aby go wychować. Ale czy to powód, żeby nie dać mu szansy

Bary i Dzika

„Tyle lat razem. Nierozłączni. Na wybiegu, w boksie. Moja miłość💞, a zarazem najlepszy przyjaciel. Nigdy nie byliśmy tak daleko od siebie jak tego dnia…
Wszystko było normalne, ale wyczuwałam u ludzi jakiś stres. Po jakimś czasie podjechał samochód🚙. Dobrze go znałam, ale nie sądziłam, że właśnie w tym momencie wszystko się zmieni. Wyszła z niego osoba dobrze mi znana i zabrała mojego kochanego Barego😟. Pomyślałam, że zaraz wróca, pojechali pewnie do weterynarza. Wrócilam do boksu i czekałam . Mijały kolejne godziny, a ja coraz bardziej za nim tęskniłam. Nadszedł następny dzień. Wyszłam na wybieg i szukałam go . Niestety, nie znalazłam . Kolejne dni mijały, a mi było coraz ciężej😞. Byłam zmęczona czekaniem na niego i płakaniem całymi nocami z nadzieją, że usłyszy i wróci😢. Kolejny dzień i kolejne wyjście bez niego na wybieg. Jakaś część mnie mówiła mi, żebym nie wracała do boksu. Posłuchałam jej. Nie chciałam wracać bez niego. Ludzie kręcili się dookoła mnie i wołali. A ja wolałam jego. Godziny mijały jak wieczność . Zimne i puste uczucie w głowie, że już go nie zobaczę. To było straszne. Stałam i patrzyłam na furtkę, myślałam, że jak zamknę oczy i za chwilę je otworzę, zobaczę go. Powoli traciłam nadzieję🥺.
Patrzyłam i nagle zobaczylam samochód, ten sam, który zabrał mi moje szczęście. Wysiadł z niego Bary . Podbiegłam do furtki, a on wszedł i ze szczęścia zaczęliśmy biegać razem po wybiegu☺️. Nadeszła pora powrotu do boksu. On wszedł, a ja nie chciałam, bo bałam się, że gdy wejdę, znowu go stracę. Lecz on mnie wolał. Weszłam do boksu i zmęczona oraz szczęśliwa położyłam się, a on wylizywał mi łzy z oczu. Wtedy zdałam sobie sprawę, że adoptując mnie bez niego zabierzesz jakas część mnie i skarzesz na katorgę. On jest częścią mnie i biorąc nas oboje gwarantujesz nam szczęście o którym marzy każdy.💚

To prawdziwa historia sprzed kilku dni. Musieliśmy przywieźć Barego z powrotem, bo baliśmy się o Dziką, ona po prostu oszalała. Bary też robił wszystko, aby wrócić do schroniska.

Wiemy, że to szaleństwo, ale może znajdzie się dom, który adoptuje ich oboje.🍀🍀🍀
Są bardzo różni – Bary spokojny, miły, trochę nieśmiały, ale lubiący człowieka, Dzika, zgodnie z imieniem, jest nieufna, ale nie jest agresywna.

Schronisko w Krzesimowie - jak możesz pomóc podopiecznym schroniska - adopcje psów, suczek, szczeniaków, psów starszych lub chorych

Jak możesz pomóc?

nie da się opisać psiej wdzięczności

Głównym sposobem pomocy o którą najbardziej prosimy to pomoc w adopcjach. Zachęcaj znajomych i rodzinę do adopcji psiaków. Informuj wszystkich o istnieniu naszego schroniska, o wspaniałych psach jakie czekają na własne domy.
Dzięki fundacji Młodzi Młodym nasze schronisko ma możliwość zbierania 1% podatku. Zachęcamy zatem do przekazania 1% dla Krzesimowskich psiaków - to nic nie kosztuje!
Rób zakupy online poprzez stronę fanimani.pl gdzie możesz wybrać nasze schronisko jako organizację, której zostanie przekazany procent wartości sprzedaży.

Wesprzyj finansowo naszych podopiecznych:
Świdnickie Stowarzyszenie Opieki nad Zwierzętami
32 1240 5497 1111 0000 5006 4065

Schronisko w Krzesimowie wspierają